Miejsce gdzie lubimy siedziec - oparte o murek przed biedronką. Co tam robimy? Obserwujemy ludz,i z colą w ręku. No fakt, dzisiaj to nas obsrewowano. Tak wiec ja Dominika i Justyna prowadzimy "powazna dyskusje", az tu nagle wyrasta przed nami mała dziewczynka w niebieskiej spódniczce [jak sie potem okazało miała na imie Karina] >.< Staneła tak przede mna na wprost i patrzyła mi sie w oczy. Z poczatku krecila sie nie pewnie kolo nas przysiadujac na murku sluzacym nam za podparcie, ale teraz odwaznie stanela na przeciwko. Troche sie zmieszalam, bo nie wiedziałam o co jej chodzi w koncu po dluzszej chwili ciszy pomyslalam ze moze poczestujemy ja chrupkami. Tak, o to jej chodzilo :-p Po paru sekundach sytuacja sie powtórzyla, dziewczynka brala garscie i nosila starszej siostrze. Malo minelo jak byly juz dwie siedzace kolo nas i jedzace z nami. Ich ojciec tylko sie przypatrywal. Kiedy juz skonczyly sie chrupki jedna z dziewczynek zjadala okruchy z ziemi. Troche nam sie zrobilo zal tych dzieci. Wracajac pod blok ja i Dominika zaczelysmy sie oblewac woda ktora kupilysmy. Dominika byla przemoczona xD Co gorsza, z ranka jeszcze upeckala Justyna ją tuszem, na srodku czola...Coz, to nie byl jej dzien.

--
Forgive me but English isn't my first language so I hope you can understand me
--
Any of my arts should not be used without my written permision
Visit my gallery [link]
Please leave comments
--
Forgive me but English isn't my first language so I hope you can understand me
--
you can't resist
all those fools beside you
spread your arms and share
this hatred with me
as it smashes your soul to smithereens
Previous Page12345...Next Page